Obserwatorzy

wtorek, 18 listopada 2014

10 sposobów na płaski brzuch

Hej!
Przeglądałam ostatnio mojego bloga i stwierdzam, że stanowczo za mało miejsca i czasu poświęcam artykułom dotyczącym brzucha. Brzuch to przecież jedno z głównych miejsc na naszym ciele z którego chcemy zrzucić tłuszczyk. Nikt przecież nie lubi mieć oponki, a paradoksalnie większość z nas bardzo łatwo własnie w tym miejscu tyje.

Wiecie jakie ludzie najczęściej popełniają błędy podczas odchudzania? Głodzą się!
A wiecie jaki jest najpopularniejszy mit na temat brzucha? Że dzięki brzuszkom można go stracić!

Ale wierzenie w mity chyba was nie dotyczy, prawda? :)
Każdy, kto w miarę regularnie śledzi mojego bloga, nie da się nabrać na takie głupoty, bo jest dobrze wyedukowany! Tak wiem, skromna jestem niezwykle ;)

Z dzisiejszego artykułu dowiecie się jakie są fajnie sposoby na płaski brzuch i nie nie będę was zanudzać tym co już wiecie... czyli, że macie nie jeść słodyczy, pic dużo wody, ćwiczyć i taki tam!
To wszystko już wiecie, wiecie też, że aby schudnąć trzeba się trochę ruszać, wiecie, że na brzuch wcale nie są najlepsze brzuszki, ale... nie wiecie że są takie produkty żywnościowe, które pomogą wam szybko zbudować płaski brzuch! I ja wam dziś o nich powiem! HA! :)

Oto więc moje 10 sposobów na płaski brzuch:

1. Jedz jogurt grecki



Jogurt grecki daje uczucie sytości, a jest niskokaloryczny. Można więc go jeść o każdej porze... dnia i nocy (ale ciiiii!).

2. Jedz jagody



Wiadomo, że najlepiej latem, ale radzę też zimą - jeśli się odchudzamy, dlatego warto je mrozić. Badania wykazują, że jedzenie filiżanki jagód dziennie nie tylko poprawia wzrok, ale także wspomaga procesy trawienia, stabilizuje poziom cukru i czyni brzuch płaskim :)

3. Jedz jajka!



Jajka moi drodzy zawierają naturalne spalacze tłuszczu! Zawierają dużo cennego biała, a poza tym wystarczy zjeść jedno jajko na śniadanie by nie musieć podjadać do obiadu! A więc sycące :)

4. Jedz orzechy



Orzechy to cenne źródło witamin i błonnika! Tylko pamiętaj, że nie mówimy tutaj o orzeszkach w karmelu czy solonych z puszki :) Orzechy to zdrowa przekąska, niskokaloryczna! lepiej zjeść garść orzechów niż ciastko czy czekoladę, bo orzechy dostarczają zdrowych tłuszczów, dzięki którym podczas odchudzania szybko spada oponka. Mój wybór to: pistacje, orzechy włoskie i migdały.

5. Jedz ryby!



Ryba przyspiesza metabolizm i zmniejsza apetyt. Poza tym zawiera cenne kwasy tłuszczowe omega-3, które przyczyniają się do utraty wagi i pomagają spalić tłuszcz z brzucha.

6. Jedz jabłka



Jabłka to najzdrowsze owoce. Zawierają bardzo dużo błonnika i pektyny, które są naturalnym spalaczem tłuszczu. Badania wykazują, że ci, którzy jedzą jedno jabłko dziennie tracą szybciej na wadze niż ci, którzy nie jedzą ich w ogóle.

7. Jedz sałatę



Nie tylko sałatę, a nawet wszystkie rodzaje sałat i warzyw zielonolistnych bym powiedziała :) Sałata jest zdrowa, zawiera małe ilości kalorii, a poza tym dodaje energii i pomaga w trawieniu pokarmu. Dlatego do obiadu - tylko zielona sałata skropiona oliwą lub zdrowym olejem.

8. Jedz quinoa



Zupełnie zapomniana komosa ryżowa wraca powoli do łask, ale tylko niektórych... najczęściej wegetarian, a szkoda! Zawiera bardzo dużo błonnika i białka, które to są naszymi sprzymierzeńcami w odchudzaniu.

9. Jedz awokado



Dziś można je kupić już wszędzie, nawet na straganie targowym. Jednak Polacy mało jedzą awokado, dlaczego? Bo nie wiedza jak je przyrządzać. Moi drodzy nauczmy się tego, bo awokado pomaga w spalaniu tłuszczu i est bardzo pożywne. Już niewielka ilość awokado potrafi dać uczucie sytości na wiele godzin. Warto więc poznać jego zastosowanie w kuchni... hmmm... może podejmę wyzwanie i następny artykuł będzie o awokado... :)

10. Jedz imbir



O imbirze ostatnio rozpisywałam się TUTAJ, wróćcie do tego artykułu... bo warto, a ja nie chcę sie powtarzać. Imbir to kolejny sprzymierzeniec w odchudzaniu! :)
Read More




czwartek, 13 listopada 2014

Natural Fat Killer

Hej!
Nie, nie dziś nie będzie po angielsku! Ten tytuł po prostu bardzo melodyjnie brzmi ;) Zdecydowanie lepiej niż "Naturalni zabójcy otyłości", a o nich własnie dzisiaj będzie. Wiecie o tym, że są takie warzywa, które dosłownie rozbijają komórki tłuszczowe?! Ja też nie wiedziałam, jeszcze do niedawna. Teraz jestem mądrzejsza o tą cenną wiedzę i postanowiłam się z wami nią podzielić. Dlatego dziś przedstawiam wam trzech Natural Fat Killer'sów, które pomogą pozbyć się zbędnego tłuszczyku.

Natural fat killer


Cebula


To banalne prawda? Cebula spala tłuszcz?? TAK! A wszystko dzięki kwercetynie! Kwercetyna to jeden z flawonoidów, który jednak występuje nie tylko w cebuli. Dlaczego flawonoidy są tak ważne w naszej diecie? Jeśli przytoczyłabym wam tutaj cytat z jakiegoś "mundrego" artykułu, pewnie większość z was zamknęłaby mojego bloga i nigdy więcej na niego nie wróciła, a nie o to mi chodzi... więc postaram się to zobrazować.
Wiecie co najbardziej lubią Francuzi? Wino i tłuste sery! A widzieliście kiedyś tłustego Francuza? Nieee, no pewnie, że są ale nie jest ich tak dużo jak w innych krajach europejskich. Dlaczego? To wszystko zawdzięczają temu, że piją często czerwone winko, w którym jest bardzo dużo flawonoidów. Jest ich tak dużo, że nawet te tłuste sery nie idą im w boczki! ;)
Ale wracając do cebuli, cebula oprócz tego, że jest moim numerem jeden na liście FAT KILLER, ma wiele innych właściwości za które bardzo ją cenię:

- rozbija tłuszcze
- wspomaga leczenie alergii i astmy
- działa jak antybiotyk
- działa przeciwzapalnie

Ma tylko jedną wadę, którą jednak jej wybaczę.... powoduje wzdęcia, ale to jest do przeżycia, w porównaniu z jej właściwościami antynowotworowymi.

Zielone warzywa kapustne



Każdy z nas na pewno pamięta dietę kapuścianą, prawda? Była obrzydliwa, a mimo to działała! Wszystko dzięki kapuście :)
Warzywa kapustne zawierają indole, substancje, które mają wpływ na hormony (zwłaszcza estrogeny). Jaki to ma związek z otyłością? Nie wiem czy wiecie, ale zaburzona gospodarka hormonalna ma ogromny wpływ na odkładanie się tkanki tłuszczowej. Poza tym warzywa kapustne mają mało kalorii, zawierają sporo błonnika, a po ich zjedzeniu uczucie sytości zatrzymuje się na dłużej.

Dynia



Warzywo bardzo na czasie, prawda? Jeszcze chwilę dynia będzie królować na straganach targowych i w marketach, dlatego radzę korzystać! Kupować, jeść, a nawet mrozić i zatrzymać ten dar natury na zimę!

Dynia jest bogata w beta-karoten i witaminę A. Poza tym dynia to cenne źródło błonnika i potasu, którego bardzo często nam brakuje. Idąc dalej tym tropem potas, którego zawsze mamy za mało odpowiada za równowagę wodną w organizmie. Zbyt dużo wody w organizmie jest natomiast przyczyną otyłości, cellulitu wodnego...

No to jak? Jemy cebulkę, dynię i warzywa zielone?
Włączamy do diety NATURAL FAT KILLER? :)

Read More




środa, 5 listopada 2014

10 najczęstszych wymówek w odchudzaniu

Hej!
Nie mogę spać bo myślę o odchudzaniu, nie mogę jeść bo się odchudzam, nie mogę się odchudzać, booo...... No własnie! A jaka jest twoja wymówka?! Nie ściemniaj! Każdy jakąś ma! Dzisiejszy post będzie w wersji humorystycznej, aczkolwiek mam nadzieje, że pomoże niektórym zmobilizować się do odchudzania :)

Fot. Dbam o figurę

10 najczęstszych wymówek, by się nie odchudzać

1. Wcale nie jestem gruba!


2. Tyle razy już próbowałam i się nie udało, więc to nie dla mnie


3. Oj tam! Jutro wszystko "spalę"...


4. Mój chłopak kocha mnie taką jaką jestem, więc niepotrzebna mi dieta!




6. Moda na odchudzanie się skończyła, teraz promuje się obfite kształty


7. Zresztą... są grubsze ode mnie!


8. Zacznę od jutra


9. Brakuje mi motywacji


10. Nie będę sobie przecież wszystkiego odmawiać!



A Ty pod którym punktem się podpisujesz? :)
Ja niestety pod wszystkimi! Przechodziłam w swoim życiu już wszystkie dziesięć!
Read More




poniedziałek, 3 listopada 2014

10 powodów dla których warto jeść sushi

Lubicie sushi? Ja uwielbiam - ale chyba o tym już kiedyś pisałam ;)
Dziś zamierzam powrócić do tematu, bo okoliczności mnie do tego bardzo mocno skłaniają! ;)

www.incrediblethings.com

Dzisiaj mamy z mężem taką swoją małą rocznicę ;)
Nie, nie jest to rocznica ślubu czy też poznania, to rocznica czegoś zupełnie innego...
Pozwólcie, że ten rąbek tajemnicy zachowam dla siebie, hehe... nie będę wam wszystkiego zdradzać, Zresztą i tak pewnie nikogo to nie interesuje, ale za to zdradzę wam inną tajemnicę...

MAM PRZEROMANTYCZNEGO MĘŻA! :D

Mąż mój wiedząc, że zbliża się "nasz dzień" zrobił mi ogromną niespodziankę i zamówił sushi!!! MOJE ULUBIONE!!! I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że chyba musiał paść na kolana przed moją koleżanką, która jest mistrzynią sushi, by mu to sushi zrobiła. Hmmm, a może już wcześniej to ukartowali... ;)

Tak czy siak dziś wieczorem wracam do domu, a tu taka niespodzianka:



No musiałam zrobić zdjęcie! Po prostu musiałam! Wszak uczta była przednia! Tym samym postanowiłam się z wami podzielić moją radością, a żeby nie wyjść na chwalipiętę przedstawiam wam moje 10 powodów dla których uwielbiam jeść sushi! :)

10 powodów dla których warto jeść sushi:


1. Sushi to przyjemna odmiana, nasza regionalna kuchnia jest wporzo, ale ileż można jeść te kotlety, golonki i bigosy ;)

2. Sushi zawiera wodorosty, których nie znajdziemy w kuchni polskiej. Wodorosty chronią przed nowotworami, wspomagają odporność, obniżają cholesterol, poprawiają trawienie, rozrzedzają krew, ułatwiają odchudzanie.

3. Sushi jest najlepsze dla odchudzających się. Nie dość, że zawiera wiele cennych składników, ryb, ryżu, wodorostów, warzyw, która są źródłem witamin i soli mineralnych, to jeszcze jest nisko kaloryczne, a potrafi dać uczucie sytości na długo.

4. Sushi to bogate źródło kwasów omega-3, które znajdują się w rybach. A jakie ryby znajdziemy w sushi? najczęściej to tuńczyk, ryba maślana i łosoś.

5. Sushi zawiera surowe warzywa, które są źródłem błonnika.

6. Sushi jest doskonałym afrodyzjakiem. Wzmaga potencję, podkręca libido i daje większą przyjemność z łóżkowych igraszek.

7. Sushi jest sycące. Można go zjeść mało, a szybko poczujesz się pełny. Mi wystarczy 5 krążków, oczywiście z łakomstwa jem więcej ;)

8. Sushi jemy z imbirem, który poprawia koncentrację, działa przeciwobrzękowo, łagodzi bóle, w tym bóle menstruacyjne.

9. Jedzenie sushi wspomaga redukcję cellulitu. Dlaczego? Przeczytajcie TUTAJ.

10. Sushi jemy z chrzanem wasabi, a on: zawiera witaminę C, działa antybakteryjnie, a nawet leczy ubytki w zębach (!) Ostatnio o tym przeczytałam i byłam w szoku! Wasabi działa na bakterie w naszej jamie ustnej zwane Streptococcus, które to niszczą szkliwo, a następnie wnikają do środka zęba powodując ubytki.

No to przyznać się teraz bez bicia, kto nie lubi sushi i dlaczego!? ;)


Read More




Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML